Dodatkowe ubezpieczenia i promocyjne oferty

Konkurencja wśród banków jest bardzo duża, każdy próbuje przyciągnąć do siebie nowego klienta i chce zatrzymać go jak najdłużej. Z pewnością każdy z nas w momencie podpisywania umowy kredytowej został zapytany o dodatkowe ubezpieczenie lub jakieś inne promocyjne oferty, na przykład na karty kredytowe lub debety w kontach. Musimy wiedzieć, że nie zawsze trzeba zgadzać się na wszystko co proponuje nam pracownik banku. Jeśli nasze kredyty nie są długoterminowe to ubezpieczenie nie jest konieczne. Mając świadomość swojej sytuacji finansowej możemy przewidzieć, że w przeciągu kilku miesięcy trwania umowy nasza budżet domowy z powodu spłaty rat nie ucierpi, a my na przykład nie stracimy pracy. Promocyjne oferty ratalne to głównie zero oprocentowane raty, kiedy jednak bliżej przyjrzymy się takim produktom to zobaczymy, że takie kredyty nie zawszą są promocyjne, bo na przykład musimy podpisać umowę na kartę kredytową lub otworzyć jakąś lokatę czy też uruchomić debet.

Z doświadczenia wiadomo, że najlepiej jest spłacać pojedyncze kredyty a dopiero potem zaciągać kolejne, więc promocyjne oferty należy sobie odpuścić. Wiele razy również jest tak ze kredyt jest bez odsetek i kosztów a jedynie płacimy ubezpieczenie, tyle że większość tych ubezpieczeń to bardzo wysokie kwoty i wielokrotnie przewyższają one nie tylko koszty oprocentowania ale i innych kosztów związanych z kredytem. Dlatego warto jest dobrze się zastanowić nad wyborem takiego kredytu i dokładnie przeanalizować.

O Ekonomii

Wiele osób, które nie miały bliższej styczności ze studiowaniem ekonomii, natychmiast po usłyszeniu tego słowa wyobraża sobie skomplikowane obliczenia matematyczne, wykresy giełdowe i mężczyzn pod krawatem spędzających całe dnie z nosem w komputerze i analizujących skomplikowane dane, tabelki i macierze. Okazuje się jednak, że po przeczytaniu zaledwie kilku stron dowolnego podręcznika wprowadzającego do nauki ekonomii czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko co czyta bardziej kojarzy mu się z rozumowaniem typowym dla nauk humanistycznych, z wiedzą o społeczeństwie, czasem nawet historią. Pierwsze modele, obrazujące na przykład prawo popytu i podaży, teorie konsumenta czy producenta nie mają w sobie nic skomplikowanego. Jak więc można zaklasyfikować ekonomię wśród dziedzin nauk?

 

Współcześnie ekonomia uważana jest za naukę społeczną, czyli swego rodzaju pomost między naukami ścisłymi a humanistycznymi. Prawa ekonomiczne mają charakter stochastyczny, a nie deterministyczny. Nie mówią o zachowaniu pojedynczych podmiotów, ale przedstawiają pewne uśrednione, statystyczne dane. Właśnie to charakteryzuje nauki społeczne – zajmują się one badaniem całych grup i populacji, a nie jednostek. Ekonomia jest nauką o ludziach, o tym, co da się zaobserwować gołym okiem. Oprócz tego, bardzo często w stosunku do ekonomii stosuje się pojęcie interdyscyplinarności. Świadczy to o tym, iż stosuje ona metody bardzo wielu nauk i czerpie po trochu z ich dorobku. To właśnie z tego powodu nie jest łatwo zaszufladkować ekonomię tak, jak wiele innych dyscyplin naukowych.

John Maynard Keynes

Teoretycy ekonomii doskonale wiedzą, że istnieje wiele koncepcji i poglądów dotyczących różnego rodzaju modeli makroekonomicznych. Idei było na tyle dużo, że można mówić nawet o swego rodzaju „szkołach” ekonomicznych. Twórcą pierwszej i najstarszej z nich jest ojciec ekonomii – Adam Smith. Jego najbardziej wyraziste poglądy dotyczą roli państwa w tworzeniu mechanizmów rynkowych, a właściwie ograniczenia do minimum tejże roli. Smith lansował koncepcję „niewidzialnej ręki rynku”, która bez żadnych ingerencji doprowadzi rynek do stanu równowagi. Zgoła odmienne poglądy miał John Maynard Keynes, ekonomista i finansista, żyjący pod koniec XIX i w pierwszej połowie XX wieku. Jest on twórcą teorii interwencjonizmu państwowego oraz „ojcem” tak zwanej szkoły keynesowskiej w ekonomii.

Keynes odebrał kompleksowe i wszechstronne wykształcenie, najpierw w dziedzinie matematyki i historii, a później ekonomii. Dzięki temu mógł stać się najważniejszym i najbardziej wpływowym ekonomistą w trudnych dziesięcioleciach ubiegłego wieku, które naznaczone były wojnami i kryzysami finansowymi. Już podczas konferencji wersalskiej wieńczącej I wojnę światową wykazał się niezwykłą umiejętnością przewidywania, ponieważ stwierdził, iż nałożenie obowiązku wypłacania reparacji wojennych na Niemcy wywoła skutki zupełnie odwrotne od zamierzonych. W ciągu kolejnych lat Keynes budował sobie coraz lepszą opinię, aby pod koniec lat trzydziestych zaistnieć jako człowiek, który wyciągnie Stany Zjednoczone z największego kryzysu gospodarczego w historii. Zaproponował on silne włączenie się państwa w walkę z szalejącą inflacją i bezrobociem. Pomocne miały okazać się po pierwsze roboty publiczne, dzięki którym poprawiano infrastrukturę państwa, a ludzie mieli pracę. Po drugie, inwestycje finansowe ponoszone przez państwo były przeznaczane na tworzenie takich „dóbr”, które nie mogły być natychmiast skonsumowane, a dzięki temu stale tworzyły wartość i dochód narodowy. Owymi „dobrami” okazały się drogi i zbrojenia. Dzięki tym posunięciom Stany Zjednoczone, a za nimi cały świat znacznie szybciej niż przewidywano pokonały wielki kryzys finansowy i mogły budować stabilne gospodarki do czasu wybuchu kolejnej wojny światowej. Na bazie swoich doświadczeń Keynes w 1936 roku wydał dzieło swojego życia – „Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza”, która do dziś jest lekturą obowiązkową na wszystkich kierunkach ekonomicznych.

Konkurencja wśród banków jest bardzo duża, każdy próbuje przyciągnąć do siebie nowego klienta i chce zatrzymać go jak najdłużej. Z pewnością każdy z nas w momencie podpisywania umowy kredytowej został zapytany o dodatkowe ubezpieczenie lub jakieś inne promocyjne oferty, na przykład na karty kredytowe lub debety w kontach. Musimy wiedzieć, że nie zawsze trzeba zgadzać [...]